Wraz z pojawieniem się pierwszych oznak wiosny, nasza czujność się zwiększa i słusznie przypominamy sobie o istnieniu kleszczy. Pomimo, że z roku na rok rośnie świadomość na temat konsekwencji jakie może nieść za sobą już pojedyncze ukłucie, niewiele osób wie, że kleszcze są nosicielami nie tylko groźnej boreliozy, ale też wirusa kleszczowego zapalenia mózgu (KZM). Już co 6. kleszcz może być zakażony KZM[1], a tym stanowić poważne zagrożenie dla naszego mózgu. Wirus ten infekuje struktury ośrodkowego układu nerwowego, może powodować zapalenie opon mózgowo-rdzeniownych i mózgu, czego skutkiem może być niepełnosprawność, a nawet śmierć[2]. Na KZM nie ma leku, dlatego jeśli chcemy bez obaw korzystać z wolnego czasu na świeżym powietrzu, jedyną skuteczną metodą ochrony jest szczepienie.
Choroba może przebiegać łagodnie, ale też z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego. Jej ciężki przebieg jest szczególnie niebezpieczny dla dzieci, ponieważ ich mózg jest w trakcie rozwijania się, dojrzewania. Nawet jego niewielkie uszkodzenia mogą mieć dla dzieci ogromne konsekwencje w przyszłości. (...) Uszkodzenia motoryczne spowodowane powikłaniami można w pewnym stopniu zniwelować rehabilitacją. Przy kilku cyklach rehabilitacji udaje się poprawić ruchomość kończyn ale nie odzyskuje się pełnej sprawności. Nie da się w ogóle „naprawić” takich uszkodzeń jak zaniki mięśni. Masa mięśniowa nie odbudowuje się, przez co kończyny są słabsze. Nie da się tego wyrehabilitować.
tłumaczy prof. dr hab. med. Joanna Zajkowska z Kliniki Chorób Zakaźnych i Neuroinfekcji, Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

KZM jest też szczególnie groźne dla osób starszych oraz tych z upośledzoną odpornością (leczeni z powodu łuszczycy, reumatoidalnego zapalenia stawów, czy innych chorób z autoagresji). Nie mają one tej obrony organizmu, która pozwala na zatrzymanie replikacji wirusa. Przebieg choroby może być wtedy dramatyczny. Choć trzeba pamiętać, że u młodych, zdrowych ludzi, choroba również potrafi przebiegać z zajęciem ośrodkowego układu nerwowego, z porażeniami i tak naprawdę trudno nam lekarzom powiedzieć, dlaczego tak się dzieje
prof. dr hab. med. Joanna Zajkowska
Według Programu Szczepień Ochronnych 2022 roku, szczepienie przeciw KZM rekomendowane jest osobom szczególnie często podejmującym aktywność fizyczną na świeżym powietrzu, tj. biegaczom, spacerowiczom, grzybiarzom, właścicielom psów, myśliwym, rodzinom z dziećmi czy turystom i uczestnikom obozów[18]. Szczepienie zalecane jest u dzieci już od ukończenia 1. roku życia.[19]
Najmłodsze dzieci są zwykle pod większą opieką i kontrolą dorosłych i wśród nich notuje się mniej przypadków KZM. Najwięcej dzieci zakaża się w wieku 5-6 lat. Jeśli często wychodzimy z dzieckiem do parku, spędzamy czas na łonie natury, to warto dziecko zaszczepić przeciwko KZM. Ze szczepieniem nie wiąże się żadne ryzyko, a skutków zachorowania nie jesteśmy w stanie przewidzieć, szczególnie tych neurologicznych
prof. dr hab. med. Joanna Zajkowska


